“Młody Ahmed”, czyli pytanie o naturę fanatyzmu

“Młody Ahmed” to historia o fundamentalizmie, z którym obecnie mierzy się świat. Autorzy filmu wydają się być niemal bezradni wobec swojej własnej diagnozy postawy Ahmeda i milcząco rozkładają ręce w odpowiedzi na problem radykalizmu chłopca.

ZUZANNA SZOTT

 

Jak to jest mieć czternaście lat? To dużo czy mało? To tyle, żeby wiedzieć, czym jest kapitalizm. Kiedy była pierwsza wojna światowa. Ile planet jest w Układzie Słonecznym. Tyle, żeby pierwszy raz się zakochać i tyle, żeby w coś wierzyć. A czy tyle wystarczy, by móc w imię tej wiary zabić człowieka?

 

Jean-Pierre Dardenne i Luc Dardenne opowiadają historię chłopca, który z przeciętnego nastolatka niezwykle szybko staje się fanatykiem religijnym. Modli się kilka razy dziennie, co chwilę obmywa z nieczystości, uczy się na pamięć Koranu. Wyzywa swoją matkę, która nie godzi się na jego zachowanie, a ostatecznie decyduje się również na próbę zabicia swojej nauczycielki. Do wszystkiego inspiruje go jego Imam, który skutecznie podsyca jego poglądy i inspiruje do coraz bardziej radykalnych postaw. Czara goryczy przelewa się, gdy Ahmed podjudzony przez Imama atakuje swoją nauczycielkę w jej własnym mieszkaniu. Kobiecie udaje się uciec, ale chłopiec ponosi odpowiedzialność za swój czyn i trafia do zakładu poprawczego.

 

Nad Ahmedem sprawuje opiekę całe grono specjalistów, którzy mają za zadanie wyrwać go z jego trudnej, niesprzyjającej rzeczywistości. Psychoterapeutka rozmawia z nim o tym, co zrobił i tłumaczy, dlaczego postąpił niewłaściwie. Jego opiekun okazuje mu troskę i stara się sprawić, żeby chłopiec czuł się jak najbardziej swobodnie. Ahmed jeździ na farmę, gdzie zajmuje się zwierzętami i poznaje Louise, dziewczynkę, która niemal od razu zaczyna żywić do niego głębokie i ciepłe uczucie. Jednak, gdy widz jest już niemal pewien, że w dalszej części filmu nastąpi historia pięknej metamorfozy, zaczyna do niego docierać myśl, że coś w tej całej opowieści jest nie tak. Chłopak zaczyna naciskać na spotkanie się ze swoją ofiarą (ponoć po to, aby ją przeprosić i zrozumieć), a także podporządkowywać się wszystkim zasadom panującym w ośrodku – nawet tym, które wcześniej przyprawiały go o furię. Ahmed jest chłopcem niezwykle inteligentnym. Szybko rozszyfrowuje kod, którym wszyscy do niego mówią. Wie, że wymagane jest od niego, aby się zmienił, zliberalizował, aby zmienił swoje podejście do religii i ludzi. Chłopiec doskonale wchodzi wyznaczoną dla niego rolę i udaje, że ta przemiana naprawdę w nim zachodzi. I robi to tylko po to, żeby jednocześnie nocami ostrzyć szczoteczkę do zębów tak, by stała się bronią i, by mógł dokończyć swoje “dzieło”, w postaci wymierzenia sprawiedliwości wobec “niewiernej” nauczycielki. Pisze list do mamy, w którym prosi, by stała się dobrą Muzułmanką i zrozumiała, że jego czyn jest dobry i godny pochwały. Następnie wznosi modlitwę do swojego Boga, aby ten przyjął jego dar.

 

“Młody Ahmed” to historia o fundamentalizmie, z którym obecnie mierzy się świat. Autorzy filmu wydają się być niemal bezradni wobec swojej własnej diagnozy postawy Ahmeda i milcząco rozkładają ręce w odpowiedzi na problem radykalizmu chłopca. Główny bohater, mimo opieki i zainteresowania, którymi otacza go środowisko, coraz bardziej odcina się od rzeczywistości i widzi jedynie to, co sugeruje mu religia. W ludziach dookoła siebie nie dostrzega żadnych pozytywnych cech, a jedynie to, że nie postępują zgodnie z jego radykalnym podejściem do wiary. Co więc sprawia, że rodzi i rozwija się w nim ten fanatyzm? Czy jest to jedynie wpływ oddziaływanie na niego czynników zewnętrznych? A może ta potrzeba głębokiego przywiązania do ekstremalnych wartości była już w nim gdzieś głęboko i tylko czekała na przebudzenie?

 

“Młody Ahmed” to z pewnością dzieło, na które pójść warto. To artystyczny obraz, który zmusza widza do zastanowienia się nad klasycznym “Quo vadis?”. Dominują w nim niedopowiedzenia i otwarte sceny, które pozostawiają widza z przestrzenią do refleksji i szukania odpowiedzi na stawiane pytania gdzieś głęboko we własnych wartościach. Szczególnie w kontekście tego filmu, w dobie dzisiejszego chaosu informacyjnego i kryzysu wartości warto poświęcić chwilę, aby naprawdę zrozumieć fundamenty wielkich religii i idei, które zdominowały nasze społeczeństwo.

Grafika – filmweb

Post Author: Zuzanna Szott

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.