Stać! Modelka strzela!

Każdy artysta jest na swój sposób niepowtarzalny. Poszukuje drogi i emocji, których inni będą chcieli zaznać. Skupmy się na postaci modelki. Dajmy jej pistolet i każmy strzelać do woreczków z farbą, przytwierdzonych do wnętrza pustego płótna. Czy ta osoba będzie artystą?

WERONIKA RAWSKA

 

Zdania pewnie byłyby podzielone. Artysta tego typu był wśród nas już wiek temu i odniósł wielki sukces. Tym człowiekiem sztuki była Niki de Saint Phalle, a właściwie Catherine Marie-Agnès Fal de Saint Phalle. Urodzona 29 października 1930 roku była francuską rzeżbierka, malarką i modelką. 

 

Jej uroda była zachwycająca, toteż Niki jeszcze jako nastolatka pozowała dla takich pism jak „Life” czy „Vogue”. Zdobywała też serca mężczyzn. Swój pierwszy ślub wzięła w wieku zaledwie 19 lat. Niki jednak zrezygnowała z kariery modelki i zaczęła malować w dość nietuzinkowy sposób. Przeszła załamanie nerwowe, a sztuka miała być jej formą terapii. 

Zaczęła strzelać

 

 “Strzelałam do tatusia, do wszystkich mężczyzn, małych mężczyzn, dużych mężczyzn, grubych mężczyzn, do mojego brata, do społeczeństwa, do kościoła, do klasztoru, do szkoły, do mojej rodziny, do siebie samej. Strzelałam, bo sprawiało mi to przyjemność i wywoływało wspaniałe uczucie. Strzelałam, bo fascynował mnie widok krwawiącego i umierającego obrazu.”

 

To był jej sposób na uporanie i rozliczenie się ze swoją przeszłością. 

Z przeszłością, na którą żadna mała dziewczynka nie zasługiwała by przeżyć. 

Z gwałtem, którego dokonała osoba, której powinniśmy ufać najbardziej.

Był to także sposób na buntowanie się przeciwko burżuazyjnemu społeczeństwu.

 

O dziwo krytycy byli zachwyceni niespotykanym sposobem tworzenia dzieł. Oto mieli przed sobą piękną i utalentowaną artystkę, która przytwierdza do wnętrz swoich obrazów woreczki z farbą, a następnie strzela do nich z ostrej amunicji. Po chwili farba wypływa na powierzchnię i sama tworzy dzieło, a efekt był wart zachwytu.

W swych pracach malarka początkowo przedstawiała kobiety jako zrozpaczone, rozczochrane lalki, cierpiące panny młode i blade Ofelie, by z czasem wprowadzić do ich wizerunku więcej optymizmu. 

 

Najwięcej szumu uzyskała przy Nanie – olbrzymce, zademonstrowanej w 1966 r. w sztokholmskim Moderna Museet z okazji pierwszej w historii wystawy na temat erotyzmu, wstrząsając ówczesną Europą. Nana miała 28 metrów długości, 9 metrów szerokości i 6 metrów wysokości. Leżała na plecach, z wyzywająco rozkraczonymi nogami, zapraszając gości do zwiedzania swojego wnętrza. Oczywiście, przez krocze. A wejść było warto, bo w środku było kino, bar, akwarium, a nawet ławeczka dla zakochanych. Oraz wyjście na werandę, prowadzące przez pępek.

 

Dzieł takich jak Nana jest więcej. Mają rozłożyste krągłości, błyszczące kolory i duże rozmiary. Wielkie brzuchy i piersi oraz wyraźnie podkreślone usta – to punkty charakteryzujące Nany. Są to symbole kobiecości kreowane przez Niki. 

 

Innym znanym dziełem de Saint Phallew była konstrukcja Fontanny Strawińskiego. Zlecenie wykonania fontanny otrzymał Jean Tinguely, szwajcarski artysta znany z projektowania poruszających się mechanicznych konstrukcji – rzeźb. We współpracy z Niki, która prywatnie była partnerką artysty, stworzyli dzieło podziwiane po dziś dzień. Fontanna Strawińskiego to dość nietypowy projekt, więc jeśli na wstępie spodziewacie się urokliwej, białej kamiennej rzeźby z antycznymi dekorami – to się zdziwicie. Na powierzchni sporego zbiornika wody znajduje się 16 konstrukcji, którymi są jaskrawo kolorowe stwory oraz czarne, ruchome instalacje. Fontanna Strawińskiego to nowoczesne i awangardowe dzieło sztuki. W zamyśle każda z figur inspirowana jest innym utworem rosyjskiego kompozytora Igora Strawińskiego.

 

Zainaugurowana w roku 1983 Fontanna Strawińskiego odwołuje się do jazzu, cyrku i karnawału. Tinguely szukał inspiracji w muzyce autora Święta wiosny i w rodzimej Bazylei. Efekt współpracy można podziwiać w stolicy Francji, na placu pomiędzy Centrum Pomidou i kościoła św. Merry.

 

Tak jak inni niezwykli artyści Niki potrafiła w swój unikatowy sposób uchwycić momenty, które stawały się sztuką. Mimo że dla niej była ona formą terapii, która miała jej pomóc poradzić sobie z problemami z dzieciństwa, to zostawiła ona po sobie coś niezywkłego, co jest doceniane przez społeczeństwo mimo upływających lat.

 

Jeśli chcecie zobaczyć jej prace, zerknijcie niżej:

https://www.youtube.com/watch?v=jNfQt2FsUD4

https://www.youtube.com/watch?v=fDsvjwYuPaU

https://www.youtube.com/watch?v=w746-bEVAxU

Post Author: BIS AGH

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *