Zauroczyć się przez oczy

W tych oczach było coś niesamowitego. Dzikość przemieszana z leśną nutą łagodności. Wystarczyło się choć przez chwilę wpatrywać w te oczy, by zaraz nabrać chęci do nieokiełznanego szaleństwa. Oto “Oczy uroczne” Marty Kisiel!

GRZEGORZ BOROŃ

 

Czy demony istnieją? Nie? To jak wytłumaczysz Czorta wychodzącego z piwnicy? Co powiesz na upiorny korowód zjaw i duchów – Homen, zwiastun wszelkiego nieszczęścia i śmierci? Marta Kisiel kolejny raz zaciera granicę między światem realnym a rzeczywistością żywcem wyrwaną ze słowiańskich bestiariuszy. Do tego robi to na tyle skutecznie, że światy te logicznie się łączą. 

 

Główną bohaterką jest Oda Kręciszewska. Doktor o nieznanej przeszłości. Kraina łagodności i odosobnienia. Oda ma swój własny świat. Otacza się niezwykłymi (nie)ludźmi. W jej domu mieszka Bazyl – Czort, który nie wymawia “r”, a przyjacielem jest Roch. Najprawdziwszy w życiu płanetnik – półdemon uosabiający zjawiska atmosferyczne. Ona sama też nie jest zwykłym lekarzem. To Wiła, kolejny demon słowiański, który stara się na wszelkie sposoby pomóc ludziom.

 

Życie Ody nie jest do końca spokojne, bowiem zbliża się koniec roku, a wraz z nim przesilenie zimowe. Czas śmierci, nieustającego strachu i kolejnej stuletniej zimy. Pewnego dnia coś zaczyna atakować okolicznych mieszkańców. Czyżby pradawne zło zapuściło tu korzenie? Oda mimowolnie dowiaduje się od spotkanego demona o Homenie – korowodzie zjaw, który zawsze przynosi coś niedobrego. Na dodatek Wiła zaczyna tracić swoją tożsamość. Bardziej utożsamia się ze światem ludzi niż duchów. W chwili, gdy w miasteczku wybucha epidemia, a do głosu dochodzą liczne ruchu antyszczepionkowe, granica między światami zostaje do końca zatarta. To zwykła choroba czy magia? 

 

Wiła w końcu odkrywa, do którego świata należy. Odnajduje spokój i pokonuje rzucone jej wyzwania. Z czasem Roch i Bazyl okazują się “kimś więcej”. Wydaje się, że książka Marty Kisiel jest dedykowana tylko dla dzieci. To nieprawda! Nawet dorosły może choć przez chwilę zabłądzić w krainie magii, snów i domysłów. Każdy może wyobrażać sobie, że w zamieci śnieżnej nagle pojawiają się nieziemskie istoty. Autorka w pewien sposób nas edukuje. Wróćmy do korzeni. Dajmy się ponieść emocjom. Nie zapominajmy, kim tak naprawdę jesteśmy i przede wszystkim – rzućmy się w te uroczne oczy, gdy tylko staną nam na drodze. 

 

Grafika – http://www.martakisiel.pl/oczy-uroczne/

Post Author: BIS AGH

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.