Studencki alfabet

Październik nadciągnął stanowczo za szybko, a wraz z nim kolejny rok akademicki. W artykule tym prezentujemy studencki alfabet, który każdy żak znać powinien. Bo wiadomo. Kto literek nie szanuje, niech się…

GRZEGORZ BOROŃ

 

A – akademik. Tymczasowy dom na studiach. Miejsce legendarnych imprez i jeszcze bardziej legendarnych nieprzespanych nocy.

B – budzik. Największy wróg studenta.

C – całka. Najlepszy przyjaciel każdego studenta!

D – depresja, którą łapie cię, gdy całka nie jest przyjacielem. 

E – egzamin. Najstraszniejsza forma sprawdzania wiedzy. A można było przepisać oceny z laborek.

F – fakultet. Jaki przedmiot, by tu wybrać? 

G – godziny rektorskie, na które czeka każdy student. 

H – stała Plancka. 

I – i jeszcze trochę. 

J – jedyny wykład, na który nie poszedłeś, a była lista. 

K – kolokwium. Byle 3.0.

L – lektorium. Święte miejsce, gdzie w ciszy i skupieniu można wreszcie zacząć się uczyć. 

M – miłość, którą każdy żywi do uczelni. 

N – najniższy próg zaliczenia. 

O – obrona pracy dyplomowej. Widzisz? Udało się! To nieprzespane noce, litry wypitej kawy i energetyków, doprowadziły Cię do tego momentu. 

P – przerwa świąteczna. Magiczny czas odpoczynku, gdzie można nadrobić zaległe sprawozdania. 

Q – qrcze, zaspałem na zajęcia.

R – różniczka. Czym jest różniczka? Wyniczkiem z odejmowania. 

S – sprawozdanie z laboratoriów. Kilka(naście) stron opracowanych zazwyczaj noc przed oddaniem, które i tak musisz poprawić. 

T – to już sesja? 

U – napięcie elektryczne. 

V – objętość, tudzież Wolt.

W – warunek. Nie dość, że trzeba zapłacić, to jeszcze odrobić. 

X, Y, Z – Start! Zaczynamy nowy rok akademicki!

Co to byłyby za studia, gdyby nie było na nich nieprzespanych nocy, kawy, trudnych zaliczeń i niezapomnianych imprez? Prawdziwy student powinien być jak alfabet. Od A do Z. 

Podziel się z innymi!

Post Author: BIS AGH

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.