Mój współlokator jest fanatykiem AGieHu

Mój współlokator jest fanatykiem AGieHu. Pół pokoju zawalone flagami. Ubiera się tylko na zielono-czarno-czerwono. Średnio raz na dwa tygodnie zapomni zrobić prania i zostaje w domu, bo w innych ubraniach do ludzi nie wychodzi. Wtedy siedzi w kącie i płacze, że uczelnia jest nim zawiedziona. Jak idzie do sklepu i babka chce mu dać proszek do białych, to rzuca zakupami, mówi że obraża jego uczucia i wychodzi. Trzaska drzwiami przy tym tak, że całe miasteczko słyszy. Raz poszedł do sądu z pozwem, że go kasjerki szkalują, ale mu odpisali, że jest nienormalny. Teraz wszystkim rozpowiada, że te całe sądy to mafia UJotu xD

OLIWIA KOPCIK

 

Drugie pół pokoju zawalone wydaniami BISu. Zbiera wszystkie i mówi, że to jedyne co może czytać, bo wszystkie inne gazety kłamią. Z niektórych wycina co lepsze fragmenty i wykleja tym ścianę nad łóżkiem. Czasem, jak się budzi w środku nocy, to wstaje, zapala światło i czyta to 92810 raz, wzdycha z ulgą i idzie dalej spać. Jak mu wywaliło kiedyś neta, to stał pod Centrum Mediów i zaczepiał wszystkich z BISu, że hurr czemu wydania są tylko w necie, durr weźcie to wydrukujcie. W końcu zrobili drukowany kwartalnik, żeby dał im spokój xD Jak włączysz inne radio niż 1.7 to się drze, że życia nie znasz i inni radiowcy to syf. Jak się dowiedział, że bigbrader wraca, to zadzwonił do nich czemu w TVN i że MINE by to lepiej zrobił. Kiedyś poszedł na koncert do Studia, bilet za sto złotych, dwa tygodnie nie jadł, żeby uzbierać. A potem zamiast na koncercie to stał i oglądał wystawę KSAFu. Jak mu powiedziałeś, że koncert jest na dole i że bilet drogi, to może by tam poszedł, to powiedział, że on „obcuje z wyższą kulturą i oglądanie tych obrazków jest więcej warte niż dwa tygodnie bez żarcia”. Jak się okazało, że Centrum Mediów wygrało nagrodę, to obdzwonił całą rodzinę, a jak już mu się dzieci cioci jego babci skończyły, to biegał po mieście z wielką flagą AGieHu i się darł, że jesteśmy najlepsi. MPK na stronie napisało, że zatrzymanie na Długiej i wszyscy myśleli, że znowu ktoś nie umiał zaparkować, a to on wbił flagę w torowisko i stał na środku krzycząc, że teraz to teren AGieHu.

 

Miał takiego kumpla Marcina. Od zawsze się znali, w przedszkolu byli razem, w podstawówce i liceum, i na studia też mieli iść razem, ale Marcin powiedział, że idzie na UJot. Łaził za nim przez pół roku i mu gadał, żeby się nawrócił, bo zboczył z jedynej słusznej drogi. Podrzucał mu do domu smyczce w kolorach AGieHu, wyklejał mu drzwi wlepkami z logo AGieHu itd. Marcin się w końcu wkurzył i zamiast prawa studiuje budownictwo. Kumpel jest z siebie bardzo dumny i mu teraz mówi, że NA PRAWIE TO BYŚ MUSIAŁ CROSSFIT ĆWICZYĆ, A TAK TO SE hehe CEGŁY UMIESZ UŁOŻYĆ i nie ma za co. Raz poszli na Wielką Wojnę. Kumpel najgłośniej krzyczał, że kto nie skacze ten z UJotu. Ale jak ktoś krzyknął, że kto nie skacze ten z Frycza i Marcin zaczął podskakiwać, to kumpel się czerwony zrobił, że tamten się z wrogiem brata, obraził się i od tamtego czasu nie gadają.

 

Teraz nie ma żadnego kolegi, bo nie gada o niczym innym niż AGieH. Więc siedzi sam w domu i pisze posty na grupie Miasteczka i mu żyłka prawie pęka, jak admini mu odrzucają. Jak się ludzie zorientowali, że nie ma co z nim gadać, to przestali mu odpisywać. Znowu poszedł do sądu, że go szkalują, jak go sędzia zobaczył, to mu kazał nie odwalać i iść do domu xD

Fot. Agata Wnuk KSAF
Podziel się z innymi!

Post Author: BIS AGH

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.