Juwenaliów czas!

To już lada dzień. Wielkie święto każdego studenta krakowskich uczelni – Juwenalia Krako(w)skie !

WEONIKA RAWSKA

 

Jest to wydarzenie, o którym studenci mówią już od 1 października.

Ciepło wspominane przez absolwentów uczelni krakowskich oraz tych, co przeżyli je chociaż raz w życiu.

Tak! Właśnie mowa o wydarzeniu, dla którego studiujemy (bo wiedza to taki bonus do zabawy).

Drodzy czytelnicy, mowa o Juwenaliach.

 

Skąd pomysł na “Juwenalia” ?

Tradycja polskich Juwenaliów narodziła się właśnie w Krakowie, a sięga ona czasów średniowiecznych. To żacy Akademii Krakowskiej, założonej przez Kazimierza Wielkiego, wpadli na pomysł organizowania wiosną barwnych korowodów z pokazami połykania ognia oraz różnego rodzaju występami wędrownych artystów.

 

Autorem nazwy studenckiego święta jest prof. Florian Nieuważny. Powstała ona w 1954 roku, jako alternatywa do proponowanej nazwy Saturnalia. Nazwa ta jednak w pełni nie oddawała elementu młodości i energii studiujących osób, więc prof. Nieuważny zaproponował, żeby studenckie święto nazywało się Juwenalia, od łac. iuvenis – młodzieniec.

Pierwsze w Polsce Juwenalia odbyły się 12 maja 1964 roku w Krakowie, z okazji 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wtedy też narodziła się koncepcja pochodu juwenaliowego. Liczący 12 tysięcy studentów pochód przeszedł z Wawelu na Rynek Główny, z hasłem naczelnym: “Od Kazimierza Wielkiego do Kazimierza Lepszego”.

 

Jak kiedyś obchodzono Juwenalia ?

W czasach Polski Ludowej Juwenalia obchodzone były na dwa sposoby: oficjalny, zaproponowany przez władze państwowe oraz alternatywny, spontanicznie organizowany przez samych studentów.

To był trudny czas dla młodych ludzi, a te kilka dni beztroski pozwalały choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości. Studenci bawili się, choć mieli świadomość, że robią to pod wielką presją i ciągłą obserwacją władz.

 

Juwenalia od początku były kolorowe. Był to kontrast spowodowany panującą komuną, która sprawiała, że świat wydawał się szary, pozbawiony barw. Wyjście ubranych na kolorowo studentów było czymś niecodziennym. Studenci, mając klucze do miasta, cieszyli się pewnego rodzaju przywilejem, który sprawiał, że przymykano oko na całe szaleństwo zabawy juwenaliowej. Juwenalia były okazją do bycia troszkę poza cenzurą i poza reżimem. To był rodzaj manifestacji wolności, myśli oraz poglądów.

 

Na czas Juwenaliów zajęcia na uczelniach były odwołane, a studenci bawili się na koncertach popularnych zespołów. Wstęp na wszystkie imprezy był bezpłatny, podobnie jak korzystanie z komunikacji miejskiej.

Dziś Juwenalia są profesjonalnie przygotowaną imprezą tygodniową, hucznie świętowaną przez studentów, a nad bezpieczeństwem tego wydarzenia czuwają różnego rodzaju firmy. Jedynie korowód pozostaje od lat bez zmian.

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.