Projekt „Kobiety na mury”: wizerunek Kory

Była wyjątkową artystką, piosenkarką, autorką tekstów, a także ikoną wolności, której odwaga nie kończyła się na scenie” – tak o Oldze Jackowskiej, znanej szerzej jako Kora, wypowiada się Monika Summer-Brason, dyrektor marketingu magazynów Gazety Wyborczej. Zmarła w ubiegłym roku artystka jest bohaterką muralu, stworzonego w Warszawie na ulicy Nowy Świat. Uroczyste odsłonięcie dzieła planowane jest na 17 stycznia o godz. 17:00.

OLIWIA KOPCIK

 

Na muralu znalazł się portret Kory, a integralną częścią dzieła jest rosnący obok budynku kasztanowiec. Drzewo zostało wkomponowane w strukturę muralu, dzięki czemu ten będzie zmieniał się o każdej porze roku – zgodnie z cyklem życia drzewa. Autorem projektu jest Bruno Althamer.

 

Mural powstał w ramach projektu „Kobiety na mury” tworzonego przez redakcję Wysokich Obcasów – jednego z magazynów Gazety Wyborczej. Z inicjatywy redakcji powstały jeszcze dwa murale: wrocławski z wizerunkiem himalaistki Wandy Rutkowskiej oraz katowicki, na którym przedstawiona została doktor Jolanta Wadowska-Król, słynąca z walki przeciwko ołowicy. Celem akcji jest pokazanie historii Polski przez pryzmat zasłużonych w kraju kobiet.

 

Po uroczystym odsłonięciu przewidziano spotkanie poświęcone artystce. Wydarzenie odbędzie się w kawiarni Między Nami, wstęp na wydarzenie jest bezpłatny, a poprowadzi je reportażysta Mariusz Szczygieł. W spotkaniu weźmie udział m.in. mąż artystki – Kamil Sipowicz.

 

Kora znana była przede wszystkim z działalności wokalnej w rockowym zespole Maanam, z którym wydała 11 albumów. Nagrała również płytę z zespołem Pudelsi oraz kilka solowych projektów. Wielokrotnie akcentowała związek z krakowskim środowiskiem artystycznym, przyjaźniła się m.in. z Piotrem Skrzyneckim, założycielem Piwnicy pod Baranami. Była także poetką, aktorką teatralną, a przez dwa lata pracowała nawet jako psychoterapeutka. Zmarła z powodu choroby 28 lipca 2018 roku.

 

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.