Od jutra zacznę…

Na pewno każdy zna ten moment, gdy 31 grudnia mówimy sobie: “Teraz już na pewno się uda. To będzie nowy początek”. Pełni zapału zaczynamy 1 dzień nowego roku, zdrowe jedzenie, ruch, idziemy spać o rozsądnej godzinie. Coś się jednak zmienia po tygodniu i powoli wracamy do starych nawyków. Budzimy się w czerwcu i dochodzimy do wniosku, że teraz za późno na zmiany i poczekamy do nowego roku…

KAROLINA MACHNIK

 

Fenomen postanowień noworocznych nie dziwi chyba nikogo. Przyjemniej przecież zacząć coś 1 stycznia niż 28 lipca. Początek roku wydaje się idealnym momentem, sama data jest jakaś taka nieskazitelna, w sam raz aby rozpocząć projekt: ‘Nowy/a Ja’.

 

O postanowieniach zapominamy tak szybko, jak zaczęliśmy je realizować. Pierwsze tygodnie zaczynamy ze zdwojoną siłą i motywacją, która spada dość prędko i wracamy do dobrze nam znanych zachowań. W końcu zmiana nawyków może być mało komfortowa, a podświadomie wolimy wrócić do życia, które znamy i jest dla nas przytulne.

 

Zacznij od czegoś mniejszego

Jeśli lista twoich postanowień jest długa na 50 stron, to szanse są, że prędzej ją wyrzucisz, niż cokolwiek z niej zrealizujesz. Skup się na mniejszej liczbie na początek. Wybierz top 3 rzeczy, które chciałabym wprowadzić do codziennego życia i to im poświęć uwagę. W końcu mówią, że to mniej znaczy więcej.

 

Rozłóż w czasie

Jeśli twoim postanowieniem jest przebiec maraton, nie rzucaj się na głęboką wodę, pierwszego dnia nowego roku nie idź biegać, aż wyplujesz płuca, dostaniesz zakwasów i już nigdy do tego nie wrócisz, a buty do biegania schowasz na dnie szafy. Swój cel podziel na mniejsze, powoli każdego miesiąca realizuj kolejny krok. Załóż, że w styczniu będziesz biegać 3 razy w tygodniu po 5 km i co miesiąc zwiększaj ich liczbę.

 

Postanowienia zapisz na kartce

Kartkę trzymaj w widocznym miejscu. W ten sposób będziesz o nich pamiętać, a fakt, że to właśnie te spisane rzeczy są twoimi postanowieniami noworocznymi, sprawi, że będa bardziej realne. Możesz także powiedzieć rodzinie i znajomym o swoich celach. Będzie to pewnego rodzaju niewidzialne zobowiązanie. Głupio Ci będzie jeśli wszystkim ogłosiłeś, że rzucisz palenie, jednak tak się nie stało. Doda to jeszcze większej motywacji.

 

Choć tak naprawdę w każdym momencie możemy wprowadzić zmianę, to czemu nie skorzystać z okazji i zacząć teraz, kiedy przed nami 12 miesięcy, a każdy dzień jest jak kartką z książki pt. 2019? Nie daj się zwariować robiąc listy długiej na milion podpunktów. Jak to mówią, małymi kroczkami do celu!

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.