Blue Monday

Poniedziałek kojarzony jest jako najbardziej nielubiany dzień tygodnia. Nikczemnie wybudza nas ze snu słodkiego i weekendowego lenistwa. Tak, to właśnie wtedy musimy ponownie wstać i pędzić na uczelnie czy do pracy, choć wolelibyśmy żeby znowu była niedziela. Na nasze (nie)szczęście jeden poniedziałek w roku jest szczególnie wyjątkowy.

KAROLINA MACHNIK


Na miano najbardziej depresyjnego dnia roku zasługuje tzw. Blue Monday, który wypada każdego 3 poniedziałku stycznia. Pojęcie wprowadzone przez brytyjskiego psychologa – Cliffa Arnalla. Ciekawostką może być, że data ta została wyznaczona za pomocą matematycznego wzoru uwzględniającego czynniki meteorologiczne, psychologiczne, ekonomiczne.


Argumenty za

Według niektórych występowanie Blue Monday ma swoje uzasadnienie w psychologii. Ludzie w tym okresie zdążają zrezygnować z postanowień noworocznych, kończymy wtedy spłacać kredyty wzięte na świąteczne zakupy. Przyczyną może być też pogoda. W tym momencie z utęsknieniem czekamy na cieplejsze dni i słońce, które może choć na chwilkę się do nas uśmiechnie.


Kontrowersje

Na nieszczęście Cliffa Arnalla pomysł i sposób wyliczania budzi kontrowersje. Nie można się temu dziwić, wymyślając wzór matematyczny, który praktycznie nie pozwala na wyliczenie czegokolwiek, autor pewnie był świadomy czekającej go krytyki. Według Deana Burnetta, neurobiologa pracującego na Cardiff University, algorytm ten to “farsa zawierająca bezsensowne pomiary”.  


Wiarygodność

Jest to druga wątpliwa kwestia co do stwierdzenia Cliffa Arnalla. Termin ten jest powszechnie uznawany za pseudonaukę. Ben Goldacre odkrył, że przed publikacją artykułu agencja Porter Novelli kontaktowała się z wysoką liczbą wykładowców uniwersyteckich oferując pokaźną sumę w zamian za umieszczenie ich nazwiska w artykule. Gazeta The Guardian, w której to publikuje Ben Goldacre, opublikowała oświadczenie Cardiff University, w którym stwierdzone jest, że autor algorytmu na Blue Monday jest byłym korepetytorem i zakończył pracę z uniwersytetem 10 miesięcy przed opublikowaniem artykuły o ww. Dniu. Zaprzeczono także jakiemukolwiek związkowi Cliffa z projektami naukowymi.


Choć dzień ten zyskał wiele popularności, często używając go jako wymówki dla złego samopoczucia. Sam autor przyznał się jakiś czas temu, że Blue Monday to mit.  Stało się tak ponieważ uznał on, że teoria ta może szkodzić ludziom. Teraz przekonuje, że nie istnieje najbardziej depresyjny dzień roku, a początek kalendarza daje nowe perspektywy i możliwości rozwoju.

 

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.