Dekalog pierwszaka

Każda grupa ma swoje pisane lub niepisane zasady. Wierzący mają święte księgi, prawnicy mają kodeksy, a członkowie subkultur – ideologiczne manifesty. Studenci, którzy są poczwarkami w stanie przejściowym, gdzieś między dzieckiem a dorosłym, też posiadają regulamin, który uczy ich jak żyć. Regulamin niewypowiedziany, ale obowiązujący.

 

OLIWIA KOPCIK

  1. Nie będziesz miał uczelni cudzej przed swoją.

Nieważne na którym uniwersytecie studiujesz, nieważne są rankingi i opinie innych. Twoja uczelnia jest lepsza. Osobista sympatia do studentów innych szkół też się tutaj nie liczy. Jak Cracovia i Wisła. Jak Sosnowiec i reszta świata. Dla zasady.

 

  1. Nie będziesz wysyłał maili na daremno.

Jeśli prowadzący zajęcia dostanie 10 maili, nie oznacza to, że odpowie szybciej. Zazwyczaj sprawi, że nie odpowie wcale. Wykładowca jest trochę jak kot – zechce, to odpowie. W stosownym dla niego terminie. Bądź cierpliwy, a doczekasz się litościwego „Ok. Pozdrawiam”.

 

  1. Pamiętaj, abyś dzień wolny święcił.

Celebruj każdą wolną chwilę. Wypracuj balans między odpoczynkiem a pracą. Jeśli się nie uda, skup się raczej na tym pierwszym. Od odpoczynku jeszcze nikt nie umarł. Od przepracowania – owszem.

 

  1. Szanuj panią z dziekanatu i starostę swego.

Nie wiesz, kiedy masz egzamin, w której sali zajęcia, jak wygląda wykładowca? Uniwersytecka alfa i omega wiedzą nawet, gdzie jest słonko, kiedy śpi.

 

  1. Nie bluźnij.

Nigdy nie waż się powiedzieć: „Ale pan nie ma racji”. Co myśli typowy wykładowca? Cytując klasyka: „Moja racja jest mojsza niż twojsza. Moja racja jest najmojsza”.

 

  1. Nie pyskuj.

No… bo tak.

 

  1. Nie krytykuj.

Ty tu na deszczu, wilki jakieś, a wykładowcy wciąż nie ma? Cierpliwe odmierzaj 15 minut. Jeśli przyjdzie, nie wytykaj mu – uśmiechnij się i pokaż, jaka spotkała cię radość. Jeśli nie przyjdzie, czym prędzej wpisz swoje nazwisko na listę, wetknij ją w drzwi i oddal się szybkim krokiem.

 

  1. Nie wypowiadaj fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

Nie wypowiadaj żadnego świadectwa. Kogoś nie ma? Nie wiesz, nie znasz się, zarobiony jesteś. Skoro nie przyszedł, to widocznie miał bardzo ważny powód. Spanie, na przykład.

 

  1. Szanuj studentów kierunku swego…

Zarówno tych ze swojego roku, jak i z roczników starszych. Informacje o prowadzących i egzaminach nie biorą się z powietrza. Dzięki nim opracujesz plan na zdanie wszystkich przedmiotów, a nauczony doświadczeniem, przekażesz wskazówki tym, którzy mogą potrzebować twojej pomocy.

 

  1. …i wszystkie notatki, które ich są.

Kseruj, co się da, kiedyś na pewno będzie potrzebne. Zaufaj mi, młody przyjacielu.

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.