Zioraj za winkiel

Wyobrażasz sobie plażę z palmami, kiedy przejeżdżasz przez miejscowość Raj, wspominasz ostatni weekend, widząc tabliczkę „Zgon” i wzdychasz z utęsknieniem, kiedy przez okno samochodu zauważysz drogowskaz…

OLIWIA KOPCIK

…z napisem „Browarek”. Podróżując po Polsce, trafić można na miejscowości, których nazwa sprawi, że uśmiechniesz się pod nosem. A co z ulicami w Krakowie? Niby miasto królów, a tu…

Kupa to prawdopodobnie jedna z najsłynniejszych ulic na krakowskim Kazimierzu. Choć pewnie każdy chociaż raz zaśmiał się widząc tabliczkę z nazwą, niewiele osób wie, skąd owa nazwa pochodzi. Na sąsiedniej ulicy znajduje się synagoga nosząca takie samo miano. W jidysz słowo to oznacza „skarb kahału” (zgromadzenia żydowskiego), z którego ufundowano budowę świątyni.

Żeby świat stał się bardziej bajkowy, wystarczy przenieść się na Wzgórza Krzesławickie. To tam znajdziemy ulicę Jasia i Małgosi. Od rodzeństwa już tylko 5 minut spacerem do Czerwonego Kapturka, a w drodze z jednej bajki do drugiej, miniemy jeszcze Płomyczka. Najrozkoszniejsze miejsce w mieście.

Rzucając urok, czarownice mogły sprawić, że ktoś zakocha się do szaleństwa albo wpadnie w inne wariactwo. W tym kontekście Sarnie Uroczysko brzmi jak tytuł horroru klasy B. Albo dalszej części alfabetu… Tak naprawdę, „uroczysko” to archaizm, oznaczający wydzieloną część lasu. Obok znajdziemy jeszcze Jeleniową i Lisią oraz dwa Stoki – Rysi i Wilczy. Taki Zwierzyniec.

A teraz coś, co zdarza się nawet najlepszym. Coś, co nie pozwala z optymizmem rozpocząć nowego tygodnia. Coś, co może dopaść każdego – Poniedziałkowy Dół. Ciekawe, czy Józef Poniedziałek budując dom nad wąwozem (dołem), pomyślał, że ludzie będą tłumaczyć tym ciężkie poweekendowe poranki.

Ale żeby nie było, że Kraków jest taki depresyjny… Chodź na Podgórze i już jest Uśmiech, już jesteś Radosna! Trzeba tylko uważać, żeby przypadkiem nie zajść w jakiś ciemny Zaułek, bo niedaleko stamtąd już czai się Krzywda.

Choć większość dziwnych i śmiesznych nazw wynika z zawiłości języka, przedawnień czy zapożyczeń, to poczucia humoru nie można odmówić przedstawicielom „wyższego szczebla”. Bo czy ktoś ponury otworzyłby izbę wytrzeźwień na ulicy Rozrywka, a Centrum Krwiodawstwa na Rzeźniczej..?

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.