Igrzysk i chleba!

„Impreza bywa mokra, gdy się znajomych spotka…” wesoła muzyka wypływa z głośników. Niektórzy wzięli to zbyt dosłownie i spacerują po rynku w strojach kąpielowych. Kawałek dalej widać grupę smerfów, a kilka kroków za nimi snuje się Lord Vader. Obraz jak z opowieści pacjenta szpitala psychiatrycznego. Albo z juwenaliów.

OLIWIA KOPCIK

Wszyscy to znamy: kolorowy korowód studentów, nietuzinkowe przebrania i nieustająca zabawa. Trzeba jeszcze tylko odebrać z rąk prezydenta klucze do bram miasta i na kilka dni przejmujemy władzę! Ale najpierw cofnijmy się o parę lat…

Dlaczego „juwenalia”?

Mamy rok 59., starożytny Rzym. To przecież właśnie tam ludzie zaczęli skandować „Chleba i igrzysk!”. W tym czasie cesarz Neron ma 20 lat i w końcu zgolił swój młodzieńczy zarost. Z tej okazji organizuje „Iuvenalia”, czyli igrzyska młodych mężczyzn.

Inna wersja mówi, że nazwa została wymyślona w 1954 roku przez profesora Floriana Nieuważnego. Miała wywodzić się od Saturnaliów – rzymskiej uczy trwającej kilka dni – jednak aby zaznaczyć pierwiastek młodości, zmodyfikowano nazwę, używając łacińskiego słowa „iuvenis”, czyli „młodzieniec”.

Kiedy ta tradycja pojawiła się w Polsce?

Tym razem jesteśmy z powrotem w Krakowie, w średniowieczu. Żacy Akademii Krakowskiej, założonej przez Kazimierza Wielkiego, szukali sposobu, aby umilić sobie monotonne dni. W ramach walki z szarością, zorganizowano pochód z udziałem cyrkowców. Wtedy też pojawił się zwyczaj wybierania króla żaków, który z czasem przeobraził się w konkurs na najmilszą studentkę i najmilszego studenta.

Pierwsze juwenalia w znanej nam obecnie formie zostały zorganizowane w 1957 roku, natomiast tradycja pochodów studenckich rozpoczęła się kilka lat później, w roku 1964, z okazji 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Dziś juwenalia kojarzą nam się z tygodniową zabawą, „rządami studentów” i piątkowymi godzinami rektorskimi. Od teraz, jeśli ktoś zarzuci nam ciągłą zabawę, możemy z czystym sumieniem powiedzieć: „Ja się nie bawię, ja pielęgnuję tradycję”.

foto, źródło: KSAF

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.