Sklepowa apokalipsa?

Niedziela 11 marca z pewnością przejdzie do historii, a wszystko za sprawą zamkniętych sklepów. Pierwszy raz w historii! Szok, niedowierzanie. Co ze sobą zrobić?

GRZEGORZ BOROŃ

W sobotnie popołudnie ludzi ogarnęła panika. Czy to już? Tak wcześnie? Nikt nie zdawał sobie sprawy, że ustawa, która niegdyś wydawała się tak odległa w czasie, już jutro zaczyna przynosić swoje skutki. Ludzie masowo udają się do sklepów po najbardziej potrzebne produkty rowery, latarki i maseczki gazowe. Wszystko po to, żeby być przygotowanym na sklepową apokalipsę. Gigantyczne kolejki nie robią na nikim wrażenia. Przecież wszyscy musimy się przygotować!

 

Co ze sobą zrobić?

 

Czy to możliwe, aby kontrowersyjna ustawa niosła ze sobą pozytywne skutki? Jak mówi Paweł, student I roku: “W końcu mam czas, żeby porozmawiać z rodziną! To całkiem mili ludzie”. Na facebooku powstają grupy, które zachęcają do aktywnego i zdrowego wypoczynku na łonie przyrody. Głoszą hasła takie jak “Spacer zamiast biedronki”, czy “Obiad z teściową nie jest gorszy od zakupów z żoną”. Ludzie zaczynają wychodzić z domów w celu zjednoczenia się pod wpływem ogromnej tragedii. Ustawa zaczyna przynosić pozytywne skutki. Zamiast siedzieć w ogromnych centrach i sklepach nawiązujemy relacje z drugim człowiekiem. Poznajemy się nawzajem.

 

W tym szczególnie trudnym dla nas czasie warto spotkać się z rodziną i znajomymi. Istnieje bardzo dużo form rozrywki. Najlepszym z nich są oczywiście planszówki lub gry zespołowe. Warto również wyjść do kina albo teatru. Co bardziej ambitni sięgają po książki. Jest to także idealna okazja do zadbania o zdrowie. Pamiętajmy, że niektóre siłownie i baseny będą czynne. Dla tych, którzy wolą ćwiczenia na świeżym powietrzu polecamy spacery, jogging lub nordic walking. Wystarczy po prostu wyjść z domu, żeby odkryć uroki swojego miasta, a w Krakowie ich nie brakuje.

 

Niestety są grupy, które nie radzą sobie z koszmarem sklepowej apokalipsy. Siedzą w domu, zamknięci na cztery spusty. Do tych osób gorąco apelujemy! To tylko jeden dzień, w poniedziałek sklepy znowu będą otwarte. Czy statystyczny Polak poradzi sobie z niedzielnym zamknięciem sklepów? Jaki będzie miała wpływ na stan studenckiej lodówki? Wszystko jeszcze przed nami.

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.