Dolnych Młynów – o co właściwie chodzi?

Przez ostatnie miesiące nie dało się w Krakowie nie usłyszeć słów “Dolnych Młynów”. Jeśli jednak Ci się to udało i nie wiesz o co chodzi, to gratulacje! Musiałeś się bardzo głęboko ukrywać, dlatego od razu życzę Ci miłej lektury. Dla reszty będzie to po prostu podsumowanie, czyli “o co właściwie chodzi?”.

EWA MAZURKIEWICZ

 

Dolnych Młynów to obecnie jedno z najciekawszych miejsc w Krakowie. Niegdyś nieużyteczna pozostałość po starej fabryce tytoniu i cygar, dziś to tętniący życiem i pełen uroku zakątek. Niestety, w związku ze zmianami mającymi miejsce przy Dolnych Młynów,  za dwa lata ma się to jednak zmienić.

 

Aktualnie terenem zarządza Fundacja Tytano, która podnajmuje powierzchnie pod restauracje i kluby. Obecni właściciele lokali przy Dolnych Młynów w niespełna dwa lata stworzyli miejsce, do którego lgną Krakowianie. W to miejsce każdy z najemców włożył pełno pracy, zaangażowania, czasu i pieniędzy. Zainwestowali oni ponad 13 mln zł w naprawy i zabezpieczenie obiektu. Ale nie wszyscy byli zadowoleni z sukcesów tego miejsca. Sąsiedzi zaczęli skarżyć się na hałas. Padały zarzuty, że formalnie budynki nadal są magazynami i nie można prowadzić w nich restauracji. Najemcy tłumaczyli się, że to obowiązek właściciela, aby zmienić funkcję budynków.

 

W 2015 podpisano umowę na 5 lat, która wygasa we wrześniu 2020 roku. Obecnie oznacza to, że na miejscu dawnej fabryki tytoniu i cygar, stanie nowy pięciokondygnacyjny hotel. Niestety skutkiem tego działania zniknie wiele knajp i restauracji, które ożywiły tę część miasta. Między innymi wyburzony zostanie budynek, w którym obecnie znajduje się restaurację:  “Międzymiastowa”, “Strefa” oraz “Weźże Krafta”. Reszta lokali zostanie przebudowana i nadbudowana, na skutek czego powstaną biura, lokale usługowe oraz hotelowe.

 

Zgodnie z projektem planu terenu, na miejscu dawnej fabryce mogą stanąć budynki usługowe, z zakresu kultury i sztuki. Oznacza to, że inwestor musi wykorzystać tak ponad 50 procent powierzchni. W praktyce jednak może oszukać i dobrze opisać projekt budowlany.

 

Z podstawówki wszyscy pamiętamy, że drzewa produkują tlen potrzebny nam do życia. Z wiadomych powodów są więc szczególnie ważne zwłaszcza dla Krakowa. Pomimo to wojewódzki konserwator zabytków wydał zgodę na wycinkę drzew na końcu ulicy Dolnych Młynów. Decyzja ta wywołała sprzeciw ze stron Towarszystwa na Rzecz Ochrony Przyrody, którzy w odpowiedzi zostali poinformowani o domniemanym złym stanie drzew, który stwarza zagrożenie dla otoczenia.

 

Wszystko wskazuję na to, że będziemy musieli się pożegnać z knajpami przy Dolnych Młynów. Jeśli jeszcze tam nie byłeś, zrób to od razu, bo na pewno nie pożałujesz tej decyzji! Stara fabryka znajduje się dosłownie po drugiej stronie ulicy od budynku A0, więc studenci AGH nie mogą narzekać na ciężki dojazd. Każdy ze znajdujących się tam lokali ma swój własny,unikalny klimat, który sprawia, że chce się tam wracać.

Podziel się z innymi!

Jedno przemyślenie nt. „Dolnych Młynów – o co właściwie chodzi?

  1. Moim zdaniem, stwierdzenie ,,pożegnać z DM” jest na wyrost.
    Artykuł mówi o zamknięciu zaledwie trzech z kilkunastu lokali znajdujących się w kompleksie Tytano. Jednocześnie uważam , że lokale o których mowa w tekście , zdążyły wyrobić sobie renomę w świecie gastronomii i nie poddadzą się tak łatwo. Spodziewałbym się nowego otwarcia poszczególnych lokali w innych lokalizacjach , aniżeli ich zamknięcia – szczególnie iz z góry wiadomo było ze umowa wygasa w 2020 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.