Ile i na czym zarabiają e-sportowcy?

Trwa odliczanie do kolejnego przystanku z cyklu Intel Extreme Masters, który zawita do katowickiego Spodka już na początku przyszłego roku. Poprzednią edycję śledziło na miejscu blisko 73 tyś. osób, a transmisję telewizyjną, zrealizowaną w 19 różnych językach, śledziło ponad 46 mln unikalnych użytkowników na całym świecie.

BARTEK WAWRZYNIAK

Skąd tak duże zainteresowanie tego typu wydarzeniem w naszym kraju? Słowem klucz jest  “e-sport”. Sporty elektroniczne już dawno wyszły z szafy. Wszelkie turnieje i wydarzenia biją rekordy popularności. Liczbę miłośników wirtualnych rozgrywek na świecie szacuje się na około 260 mln osób, a Polska za sprawą Intel Extreme Masters w 2014 roku, jest jednym z liderów wzrostu popularności.

W Korei Południowej, e-sport urósł do rangi nieoficjalnego sportu narodowego. Poza Koreą, sporty elektroniczne cieszą się szczególną popularnością między innymi w Stanach Zjednoczonych, Rosji, Chinach, Szwecji, Wielkiej Brytanii czy Japonii.

Gaming is buisness

O co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi? Wzrost popularności tej wciąż nowej kategorii sportowej, nie tyle co zaciekawił, a wręcz zmusił wpływowych inwestorów do zainteresowania się tym prężnie rozwijającym się rynkiem. Nie ma co się dziwić. Obecne szacunki mówią o wartości 500 mln dolarów w skali globalnej, a do 2019 roku będzie to 1,1 mld dolarów.

Jeszcze do niedawna profesjonalni gracze stanowili doskonały temat do drwin. Dziś cieszą się szacunkiem, pożądaniem kobiet i zarabiają krocie. Mają status celebryty, a rzesze ich fanów liczone są w setkach tysięcy. Pytanie brzmi: Ile i na czym zarabiają e-sportowcy?

A oni grają i zarabiają

Filip “neo” Kubski, grający w Counter-Strike: Global Offensive, zarobił na turniejach 668 tysięcy dolarów. Niewiele mniej, bo 664 tysiące dolarów, zagarnął jego przyjaciel z drużyny – Wiktor “TaZ” Wojtas. Czy to dużo? Amer “Miracle” Barqawi, 20-letni Polak mieszkający obecnie w Jordanii, zainkasował na wygranych turniejach ponad 3 mln dolarów, a Kuro “KuroKy” Takhasomi, najlepiej opłacany w Niemczech zawodnik, zarobił na turniejach w Dota 2 ponad 3,4 mln dolarów.

Nie tylko piłkarze występują w reklamie

Kolejne źródła zarobków e-sportowca to wpływy od sponsorów i reklamodawców. Tutaj honoraria różnią się nie ze względu na umiejętności zawodników, ale na zasięgi w social media. Jednym z najsłynniejszych kontraktów podpisanych w ostatnim roku był Jarosław “pasha” Jarząbkowski, promujący rosyjski market RTV/AGD. Niestety, możemy tylko domyślać się jaka kwota widniała na podpisanym kontrakcie.

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.