Dlaczego dostał Nobla?

Jakiś czas temu poznaliśmy laureata tegorocznej nagrody, a jest nim Brytyjczyk japońskiego pochodzenia – Kazuo Ishiguro.  Gdy tylko dowiedziałam się o decyzji Akademii Szwedzkiej, pomyślałam „nareszcie”, ponieważ jest to pisarz, którego powieści stale do mnie powracają i które wciąż spotykam na zawiłych drogach własnych myśli.

MAJA WAŚNIOWSKA

 

Każdy z laureatów w dziedzinie literatury zostaje nagrodzony za wniesienie czegoś nowego, charakterystycznego stylu i własnej wrażliwości na otaczający nas świat. Jak określić to coś, za co został dostrzeżony Ishiguro?

 

Przytaczając słowa komisji, Kazuo Ishiguro  „to ten, który w powieściach o potężnej sile emocjonalnej odsłonił otchłań pod naszym iluzorycznym poczuciem łączności ze światem”. Ishiguro ma niezwykłą umiejętność budowania narracji i obrazu relacji międzyludzkich z prostych, wręcz banalnych sytuacji, jednego słowa czy gestu pozornie błahego, lecz mającego konkretne konsekwencje w przyszłości.

 

Dobry on jeeest

Przy tej okazji chciałabym krótko napisać o jednej z moich ulubionych jego powieści pod tytułem  „Nie opuszczaj mnie”. Autor stworzył w niej alternatywny świat, dystopię, której mechanizmy odkrywamy powoli,  w trakcie czytania. Nic nie zostaje powiedziane wprost do samego końca, pełno tu niejasności, a prawdy możemy się jedynie domyślać. Narracja prowadzona jest delikatnie, bez sensacyjnych zwrotów, kontrastująco do akcji, co jeszcze bardziej podkreśla dramatyzm losów bohaterów.  

 

Poczytajmy

Jednak na sukces tej powieści nie składa się jedynie ciekawa historia, lecz przede wszystkim to, co z niej wypływa – pytania o granicę ludzkiej moralności, czym jest „dusza” oraz refleksja nad tym, jak kruche i iluzoryczne jest nasze poczucie zajmowania uhonorowanego miejsca w świecie jako człowiek.

 

Jest to też powieść o samotności, głębokich pragnieniach ludzkich (lub nieludzkich?), lekkim dryfowaniu po oceanach wspomnień, sentymentów. Polecam wejść w klimat tej książki na kilka jesiennych wieczorów, a być może stanie się ona pretekstem do refleksji kim naprawdę jesteśmy?

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.