Pin-upowa moc, czyli wywiad z Najmilszą Studentką AGH – Olą Byrą.

Ola – wulkan energii, urocza pin-up girl. Zaraża śmiechem i wszędzie jest jej pełno. Już podczas pierwszej konkurencji zdradziła swój sekret – ma słabość do słów, które kończą się na „-ola”W związku z tym na Snapchacie możecie znaleźć ją po nicku zakręcOla. Podczas konkurencji tanecznych scena zdecydowanie należała do niej. 

 

… Łamie stereotypy. Dzięki niej wiemy, że jej pasja, czyli brydż, nie jest nudną grą dedykowaną dla starszych osób. Chociaż, patrząc na jej energię, trudno uwierzyć, że jest w stanie wysiedzieć całą partię w jednym miejscu.

Z NAJMILSZĄ ROZMAWIAŁY: MARTA NOWAK i ANNA PRZYBYLSKA

 

BIS: Jak Twoje ogólne wrażenia po wyborach?

Ola: Kiedy przyglądałam się reszcie kandydatów, bardzo mi się podobały występy innych, mieli naprawdę ciekawe pomysły. Jestem tu pierwszy raz, ale od teraz będę co roku przychodzić na wybory Najmilszych. To naprawdę super impreza.

BIS: Świetnie poszła Ci konkurencja, gdzie tancerz pokazywał choreografię, a wy – kandydaci – powtarzaliście kroki. Czy trenowałaś wcześniej taniec?

Ola: Tańczyłam w dzieciństwie, jakieś siedem-osiem lat. Teraz bardziej mogę tańczyć taniec robota, bo jestem na robotyce (śmiech). Kocham taniec.

BIS: Co cię zainspirowało do startowania w Wyborach Najmilszych AGH?

Ola: Znajomi. Słyszałam o tym już w tamtym roku, ale niestety nie wzięłam udziału. W tym roku znajomi mówili, że powinnam wziąć udział, że się nadaję. Reklamowali, że jest to bardzo zabawna impreza. Sprawdziło się, było fantastycznie!

BIS: Mieli rację, nadajesz się.

Ola: Bałam się, że się nie nadaję. Ale bardzo się cieszę, że spodobałam się jury.

BIS: Co myślisz o konkurencjach, podczas której się najlepiej czułaś?

Ola: Bardzo lubię taniec i najlepiej czułam się w takich konkurencjach, gdzie mogłam pokazać swoją ekspresję ruchem, czy mimiką twarzy. Trochę bałam się zadania, gdzie improwizowaliśmy scenki. W tym czuję się słabsza.

BIS: Czyli nie lubisz egzaminów ustnych, tak?

Ola: A wiecie, że jeszcze nie miałam takiego na studiach.

BIS: Energicznie i z ogromnym wdziękiem zatańczyłaś też do wybranego przez ciebie podkładu muzycznego. Czy ćwiczyłaś wcześniej choreografię?

Ola: Niestety, nie mogłam być na porannej próbie, dlatego też dowiedziałam się o tym dopiero o godzinie osiemnastej. Wybrałam piosenkę i zatańczyłam do niej spontanicznie. Później żałowałam, że wybrałam tak szybki utwór, bo nie nadążałam nóżkami (śmiech).

BIS: Czyli spontan to twoje drugie imię. Na pewno świetnie poradzisz sobie w kolejnym etapie. Czy masz już jakiś pomysł, jak będziesz nas reprezentować na wyborach Najmilszej Studentki Krakowa?

Ola: Nie wiem jeszcze do końca, jak będą one wyglądały. Na wyborach Najmilszej AGH mieliśmy eliminacje w stylu Elvisa Presleya. Nie wiem, czego mogę się spodziewać na kolejnym etapie, ponieważ jestem tutaj pierwszy raz. Najważniejsze dla mnie jest to, że przyszedł ze mną tłum ludzi, którzy mnie wspierają. Bardzo mi to pomaga i wiem, że z nimi dam radę. Postaram się najgodniej, jak potrafię, reprezentować AGH.

BIS: Czyli wszyscy twoi fani idą razem z tobą, dziewiątego maja na wybory krakowskie?

Ola: Mam nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej!

BIS: Czy chcesz z tego miejsca zareklamować swoją pasję, czyli grę w brydża?

Ola: Działamy w organizacji Just Bridge AGH, kiedyś to było Math Play i był tam i poker i brydż, teraz została sama sekcja brydżowa. Gramy w czwartki o osiemnastej, w B7, na Wydziale Matematyki Stosowanej. Są też zajęcia dla początkujących, na które bardzo zapraszam. Ostatnio odbyły się akademickie mistrzostwa małopolski, organizowane przez nas. Zapraszamy serdecznie, oprócz tego, że jest to świetna gra, to zwiedzamy też ciekawe miejsca podczas różnych zawodów.

BIS: Czy zaczęłaś grać na studiach?

Ola: Zaczęłam już w gimnazjum, poszłam do klasy brydżowej. Gram już osiem lat. Naprawdę polecam. Granie jest bardzo przyjemne, dużo zwiedzamy. Ja jeżdżąc na zawody, zobaczyłam już prawie całą Polskę. Brydż rozwija myślenie, uczy też, jak radzić sobie z porażkami.

BIS: Dzisiaj nie musisz się godzić z porażką. Gratulujemy zdobycia tytułu Najmilszej Studentki AGH i widzimy się dziewiątego maja na wyborach Najmilszej Studentki Krakowa.

Ola: Dziękuję, do zobaczenia.

 

25 kwietnia 2017 roku w Zaścianku odbyły się wybory Najmilszych AGH. Wybrano dwoje reprezentantów naszej uczelni! BIS AGH też tam był, a naszym redaktorkom udało się porozmawiać z finalistami, którzy będą godnie reprezentować naszą Uczelnię na tegorocznych Wyborach Najmilszej Studentki i SuperStudenta Krakowa, które odbędą się już 9 maja na Juwenaliach.

zdjęcie: KSAF

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.