12 typowych błędów podczas rzucania nałogu

Bardzo się starasz, nie dopinasz się w ulubione spodnie, starasz się bardziej, wiemy z czym to się je…

MILENA GROMYSZ

Historia jest prosta:

1.Postanowienie, że po raz kolejny chcesz rzucić ten nałóg i 10 tabliczkę, która zjadasz, bo kolokwium Ci nie wyszło.


2. Wstajesz rano, to ten dzień, w którym zaczynasz, bo przecież ten dzień wczoraj i noc to było wczoraj. Pożegnanie.


3. Wstajesz rano i zastanawiasz się czy czekoladowe płatki się liczą. Wybierasz te miodowe. W końcu czymś trzeba zastąpić czekoladę!


4. Udało Ci się wytrwać pierwsze 3 godziny, właściwie 1, bo zaspałeś na angielski.


5. Z braku słodyczy myślisz o drugim śniadaniu, może jakiś owoc? Na przykład banan… O, banan z nutellą do naleśników byłby idealny… Ale nie zaraz, ty jesteś już po tej dobrej stronie mocy i nie jesz czekolady!


6. Po wypiciu dwóch energetyków – coś innego niż czekolada musi cię obudzić – wytrzymujesz do obiadu. Porządny kotlet i po sprawie! Dasz radę z pierwszym dniem!

7. Po obiedzie najlepiej zjeść coś dobrego i odpocząć. Trzymasz się twardo i robisz sobie drzemkę zamiast wymarzonej tabliczki czekolady. Dasz radę!


8. Budzisz się po 17 i zaraz masz wieczorna analizę… Biegiem zmierzasz na zajęcia z ulubionym poważnym matematykiem. Jesteś trzy całki dalej od nałogu!


9. Wieczorem jak to wieczorem spotkanko ze znajomymi. Przydadzą się chipsy. Twój narkotyczny głód się powiększa i zjadasz całą miskę. Potem bawisz się świetnie.


10. I budzisz się rano! Może z nieco obolała głową, ale… Z zadowoleniem, że udało Ci się na jeden dzień rzucić czekoladę!


11. Dziwnym sposobem od bólu głowy zapomniałeś, co się wczoraj działo…  Krótkie dochodzenie, żadnych oznak utraty wizerunku w mediach społecznościowych, wróciłeś nawet w dwóch butach. Hmmm, na kurtce ślad sosu od kebsa (to kolejny zły nawyk do rzucenia, ale powoli!). I nieszczęsna kieszeń. Znajdujesz go. Mały, dobrze zwinięty, malutki ślad po malutkim batonie. Nie udało się, cała wczorajsza walka na marne!


12. Wczoraj to prawie dzisiaj, zaczniesz jutro.

Chociaż przedstawiony sposób rzucania nałogów jest trochę, a nawet bardzo przejaskrawiony, ma w sobie ziarnko prawdy! Ile razy próbowałeś/próbowałaś rzucić coś do czego masz słabość? Na początek warto po prostu się zastanowić czy serio chcesz zrezygnować ze swojej słabostki i na spokojnie podejść do sprawy! Dasz radę! Powodzenia!

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.