Miejscówki dla strudzonego studenta

Projekty. Obliczenia. Nauka. Praca. Granty. Życie studenckie. Nieznośni prowadzący. Wredni, wkurzający rówieśnicy i współlokatorzy. A może po prostu prywatne problemy? Mnóstwo tych jakże wszystkim znanych, bo w zasadzie codziennych spraw studenckich spędza nam sen z powiek.

MARTA NOWAK

 

Wszystkie te czynniki, a także każdy z osobna, mogą wywierać na nas presję, a w jej wyniku możemy czuć się przytłoczeni i zmęczeni. Nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Jak choć na chwilę zapomnieć o trudach codzienności?

 

Zresetuj się!

Nie chcę nikogo namawiać do picia na umór, takie rzeczy robiliśmy w gimnaz… liceum. Ale wyjście ze znajomymi na piwo/planszówki/dobre jedzenie/tańce jest jak najbardziej prawidłową opcją. W ciepłe, wiosenne i letnie dni, można po prostu wyjść przed akademik na małe piwo na kocu lub miasteczkowej ławeczce. Niestety, o tej nieprzyjemnej i zimnej porze roku, piwo na dworze jest jedną z mniej przyjemnych opcji (jak dla mnie – ostateczną).

Ale halo halo! Mieszkamy w Krakowie, tutaj możemy przebierać w możliwościach. Puby z planszówkami mnożą się w błyskawicznym tempie, a i na brak piwiarni i nowych miejscówek nie ma co narzekać. Jednym z  jeszcze lśniących i powiewających świeżością miejsc są TYTANO Dolne Młyny, powstałe w starych Zakładach Przemysłu Tytoniowego przy ulicy Dolne Młyny 10. Myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie: fani muzyki i tańca mają do wyboru aż trzy kluby, głodni mogą wybierać między smakami z całego świata, a i dla studentów przyjaznych zwierzętom znajdzie się coś na ząb. Fanatycy wrażeń mają do swojej dyspozycji dom strachu, a ci najbardziej spontaniczni – studio tatuażu.

 

Dobra kawa to podstawa

Jeśli nie masz zbyt wiele czasu, bo gonią cię terminy, a w nocy znów spałeś/łaś tylko dwie godziny, wygospodaruj sobie trochę czasu na spacer lub podróż komunikacją miejską na ulicę Świętego Tomasza 21 do sklepu Pożegnanie z Afryką. Uprzedzam, że nie będziesz mógł uwolnić swojej cebulowo-studenckiej natury. Za dobrą kawę płaci się dobry hajs, ale naprawdę warto raz na jakiś czas poświęcić swój portfel na rzecz wspaniałego aromatu prawdziwej kawy z różnych zakątków świata. Zapewniam, że poranki od razu stają się jakby lżejsze, nawet jeśli nie masz w domu profesjonalnego ekspresu i umiejętności baristycznych. Ale to nie koniec zalet tego miejsca. Jeśli potrzebujesz kawy na już, ekspedientka zaparzy ci świeżą kawę z ekspresu, codziennie otwierana jest inna. A ten wydatek mieści się w granicach 5 złotych!!! (Raduje się me oszczędne serce!).

Natomiast największych leniuszków, którzy lubią jak kawa zaparza się sama i tych, którzy nie wiedzą, co ze sobą zrobić w ciągu tego pół godzinnego okienka, odsyłamy do Pojnarówki, po drugiej stronie Alej (po ciemnej stronie Rolniczego), opisywanej w ostatnim numerze BIS-u.

 

Znajdź czas dla siebie.

Wyśpij się. Jeśli tylko będziesz miał/miała chwilę czasu wyśpij się, obejrzyj dobry film lub poczytaj książkę. Jeśli nie możesz poświęcić tyle czasu, to po prostu załóż słuchawki i posłuchaj muzyki. Czasem najlepszą miejscówką dla naszych udręczonych dusz i ciał jest własny pokój, ze swoim własnym łóżkiem i swoją własną kołdrą, lub po prostu chwila samotności.

Podziel się z innymi!

Jedno przemyślenie nt. „Miejscówki dla strudzonego studenta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.