„Babilon płonie” i „Dziewica z AGH”

Przejadły się wam kebaby, tortille i makarony? Jałowy smak odmrażanych zapiekanek sprawia, że tracicie apetyt i siły? Nie jesteście skazani na przymusową głodówkę!

DOMINIK KNAP

Wystarczy wybrać się w niedaleką podróż od Lewiatana i ustawić cel GPS na ulicę Toruńską (taka ulica w pobliżu Miasteczka Studenckiego naprawdę istnieje!). Tak traficie żeby do nowo powstałego przybytku serwującego jedne z najbardziej oryginalnych w Krakowie zapiekanek. Jak wiadomo, Kraków z zapiekanek słynie – co więc wyróżnia Pana Francuzika?

Geneza nazwy lokalu jest bardzo prosta – wzięła się ona od pieczywa, które jest wykorzystywane do tworzenia zapiekanek. Zaś pomysł robienia właśnie zapiekanek wziął się z tego, że w Krakowie nikt inny nie ma w swojej ofercie takiego menu.

Oryginalne nazwy zapiekanek sprawiają, że studentom AGH ciężko zachować powagę. „Dziewica z AGH-u”, „Feta na Olimpie” czy „Babilon płonie” to tylko część z tego co ma w swojej ofercie Pan Francuzik. Nazwy, jak widać, nawiązują do legend i wydarzeń, które studentom AGH nie są obce.

Oryginalne i klasyczne

Przed spróbowaniem wyrobów Pana Francuzika miałem w głowie smak zapiekanek serwowanych w większości lokali dla studentów – gdzie pieczywo jest twarde, a keczup jest najlepszym ze składników. Pan Francuzik ma całkowicie odmienne podejście – każda zapiekanka jest przygotowywana na miejscu dla klienta. Pieczywo jest chrupkie, a składniki świeże, dzięki czemu mają wyrazisty smak.

Miałem możliwość spróbowania trzech zapiekanek. Przed skosztowaniem każdej z nich mogłem wybrać rodzaj pieczywa – jasne lub ciemne. „Feta na Olimpie” składała się z masła czosnkowego, fety, słonecznika, kurczaka i sera. Jako smakosz sera feta nie mogłem ominąć tej pozycji i nie zawiodłem się. Podczas jej jedzenia czułem smak każdego ze składników. Skosztowałem również klasycznej zapiekanki, z którą konkurencja nie ma szans rywalizować. Na sam koniec spróbowałem najbardziej oryginalnej pozycji – „Zdziwionej śliwki”. Wśród takich dodatków jak sos barbeque, boczek i ser znalazła się suszona śliwka, która sprawiła, że smak zapiekanki był delikatnie słodki. Ku mojemu zdziwieniu, najchętniej kupowanymi zapiekankami są te klasyczne. Nie bójcie się skosztować bardziej oryginalnych pozycji, których smak w moim odczuciu jest wyjątkowy.

Pan Francuzik ma w swojej ofercie również napoje – w ofercie jest lemoniada (taka prawdziwa, o kwaskowatym smaku!), coca-cola, kawa i herbata.

Cóż mogę więcej napisać na sam koniec – odwiedzajcie i próbujcie najbardziej oryginalnych zapiekanek w Krakowie! Duże wymiary sprawiają, że na kilka godzin można zabić małego głoda. Pan Francuzik czeka na Was!

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.