Kultura picia piwa

Student lubi pić piwo. Ale czy umie? O tym jak pić, z czym i w czym piwo podawać uczyli w pubie Pod Papugami Sebastian Tołwiński z grupy piwowarskiej Żywiec i Dorota Chrapek, zwyciężczyni Grand Championa piw domowych na Festiwalu Birofilia 2010 w Żywcu.

MAGDALENA PAWLAK

Według Sebastiana – Piwo pije się głównie mózgiem. Piwo to kategoria bardzo emocjonalna. Mało osób wie, że złoty trunek jest kategorią bardziej skomplikowaną niż wino. Aby w pełni docenić złocisty napój, nie można pić go ot tak, przy grillu. Piwem jak najbardziej należy się delektować. – Generalnie piwo degustujemy wszystkimi zmysłami – twierdzi Dorota. Jako pierwszy angażujemy słuch, już podczas otwierania butelki czy puszki. Po przelaniu do naczynia nie smakujemy od razu, ale oceniamy bukiet aromatów, jak również wygląd piwa – jego barwę, klarowność i pianę. Dopiero teraz pijemy, aby spróbować wychwycić w smaku coś więcej ponad charakterystyczną goryczkę.

Piwo niejedno ma imię

Na świecie istnieje około 80 stylów piwnych. W Polsce dominuje obecnie jeden styl: jasny lager – to takie piwa jak Żywiec, Warka czy Leżajsk, aczkolwiek pijemy także piwa w ponad 30 różnych stylach. Na przykład Marcowe to europejski lager bursztynowy, Porter – porter bałtycki (uważany za jedyny polski styl piwny), Białe – piwo specjalne, Radler – smakowe. Jeszcze kilka lat temu piwo dzielono na jasne i ciemne lub słabe i mocne. Teraz konsumenci są coraz bardziej świadomi zróżnicowania piwnej oferty, sięgają chętniej po portery, ale, pale ale, koźlaki, marcowe, stouty, czy radlery. Tak jak pod każdym względem, tak i przy wyborze piwa nasze gusta ulegają ciągłym zmianom. Mówi się, że rok 2014 został okrzyknięty wśród piwoszy stylem india pale ale.

W czym i z czym pić?

Na co dzień nie przejmujemy się tym, aby przelać w coś piwo przed wypiciem, cieszymy się po prostu tym, że jest. To błąd, który nie daje nam się w pełni cieszyć bogactwem piwnego smaku. Do każdego rodzaju piwa dedykowane jest inne szkło, o różnym kształcie i grubości. Istotnym czynnikiem jest również temperatura trunku. Gdy nadchodzi fala upałów nie ma dla studenta nic lepszego niż zimne piwo… A jednak nie każde piwo „lubi się” z chłodziarką. Piwo powinno być podawane w temperaturze odpowiedniej do stylu (zależnie od niego sugerowana temperatura waha się od 5  do 15°C!). Smak piwa można podkreślić podając do niego odpowiednie potrawy. Przekąski można dobierać na zasadzi kontrastu lub podobieństwa smaków. Przykłady? Weissbier (Paulaner) serwujemy z drobiem, rybami i owocami. Stout (np. Giunness) sprawdzi się z serem ple- śniowym i krupnikiem. Piwa smakowe najlepiej smakują z lekkimi, słodkimi deserami, a portery z ciężkimi potrawami lub… czekoladą, najlepiej gorzką.

Piwne mity

Po spotkaniu z ekspertami również piwne mity przestały już być zagadką dla sympatyków piwa. Jak to jest z piwem w zielonych butelkach? – Powodem dla wprowadzenia piw w zielonej butelce jest marketing, bo one wyróżniają się na półce. – mówi Sebastian Tołwiński. Prawdą natomiast jest, że może ono pachnieć i smakować nieco inaczej. Ciemne szkło lepiej chroni przed światłem słonecznym, które przyspiesza starzenie się piwa. Idąc tym tropem – najlepszym opakowaniem jest metalowa puszka. Ale przecież piwo w puszce „przechodzi” smakiem metalu… Otóż nie. W tym przypadku działa nasza podświadomość. Odbieramy na podniebieniu to, co widzimy. Jeżeli przelejemy piwo do kufla od razu pozbędziemy się metalicznego posmaku, który powstaje również w wyniku kontaktu naszych receptorów smakowych z puszką. Tak samo fałszywe jest twierdzenie, że piwo sprzedawane na imprezach masowych jest „oszukane”. Na inny smak piwa wpływa po prostu niższa niż zwykle temperatura, w której jest podane oraz świeże powietrze.

Przeprowadzone przez Żywiec ankiety wykazały m.in., że Polacy nie lubią w swoim kuflu piwnej piany, ponieważ boją się, że po skosztowaniu napoju pozostanie im piankowa warstwa nad górną wargą. A jednak piana nie jest po to, by uprzykrzać wąsaczom życie. Ma ona chronić aromaty i bąbelki znajdujące się w piwie przed zbyt szybkim ulatnianiem. Kolejnym straszakiem jest również rzekoma kaloryczność piwa. Niespodzianka! Piwo jest najbardziej „dietetycznym” alkoholem. Dla porównania, zawartość kilokalorii w 100 ml: piwa – 43, wódki – 278, koniaku – 268, rumu – 360. Natomiast piwo z sokiem to już inna sprawa: porcja soku w piwie ma tyle samo kalorii, co kufel czystego piwa.

Po takiej wyprawie w świat piwowara piwo nie jest już „tylko” piwem i wypite na Miasteczku ze znajomymi już nigdy nie będzie smakować tak samo. A że przysłowia mądrością narodów: „Piwo jest dobre, piwo pić trzeba, kto pije piwo ten idzie do nieba.”

Podziel się z innymi!